Anegdoty
Beyond 2000

Dawno temu, naprawdę dawno temu (jak dokładnie dawno? hmm… no - dawno), kiedy jeszcze urządzenia zwane komputerami były w powszechnym użyciu, istniała pewna firma. Jeśli mnie pamięć nie myli, zajmowała się tworzeniem oprogramowania wspomagającego zarządzanie. Raz wiodło jej się lepiej. Czasami bywało gorzej… Ale zapewniam Was – nigdy nie było tam nudno…

Czytaj całość…
 
"TETA - ożywcze tchnienie"

Mniej więcej w tym samym czasie pojawili się w TECIE pracownicy zajmujący się marketingiem. A było to tak. Zgodnie z nowoczesnymi trendami TETA potrzebowała swojego logo i hasła reklamowego. Ktoś (autor do dziś nie jest znany) wymyślił więc logo w postaci wiewiórki, która uśmiechając się od ucha do ucha mówiła "TETA – OŻYWCZE TCHNIENIE".

Czytaj całość…
 
...i tak oto powstało Biuro Obsługi Klienta
Pewnego dnia pani Tarczyńska, zgrabnie łącząca w TECIE obowiązki handlowca, sekretarki, marketingowca oraz hotline dla wszystkich systemów, dostała niepokojący telefon od ważnego klienta, prezesa wielkiej firmy, która właśnie zakupiła od TETY system Marketing. Pan prezes chciał zadać kilka pytań, gdyż o dziwo, system nie odpowiadał w 100% jego oczekiwaniom.
Czytaj całość…
 
Czasy jednodyskowego serwera...

Było to w czasach, gdy na potrzeby całej TETY wystarczał jeden serwer z dyskiem o pojemności 120MB. A właściwie, pomału przestawał wystarczać i nad zarządem zawisło straszliwe widmo kupna nowego, niezwykle kosztownego dysku. Nic więc dziwnego, że przeprowadzono długotrwałą i wnikliwą analizę sensowności tego zakupu.

 

Czytaj całość…
 
Telefony w mojej głowie - czyli Klient ma zawsze rację...

Wspomnienia z 1998 roku..

 

Dwa lata temu wszystkie systemy przechodziły z wersji 7.10 na wersję 7.30. W przypadku systemu FK wiązało się to z konwersją bazy. Napisano – a jakże – konwerter, który miał taką miłą cechę, że czasem się zawieszał. Klienci nasi widzieli na ekranie tylko numery konwertowanych rekordów jako jedyny objaw działania programu.

 

Czytaj całość…
 
Advertisement
Advertisement