| Telefony w mojej głowie - czyli Klient ma zawsze rację... |
|
Wspomnienia z 1998 roku..
Dwa lata temu wszystkie systemy przechodziły z wersji 7.10 na wersję 7.30. W przypadku systemu FK wiązało się to z konwersją bazy. Napisano – a jakże – konwerter, który miał taką miłą cechę, że czasem się zawieszał. Klienci nasi widzieli na ekranie tylko numery konwertowanych rekordów jako jedyny objaw działania programu.
Zaowocowało to dość dziwnymi telefonami:
I przy odrobinie szczęścia można było się załapać na odpowiedź:
Ale cos się dziwić zwykłemu użytkownikowi.. Kiedyś wystosowałam oficjalne pismo do naszych sieciowców, że nasze programy „Nie psują napędów i nie gwałcą sekretarek. Przyczyn popsutych dyskietek i ciężarnych sekretarek należy poszukać poza systemami TETY.” Rzecz miała miejsce na zebraniu kierowników zespołów i są na to świadkowie.
Źródło: TETA Gazeta - Wspomnienia z 1998 roku... Anna Podsiadły |
| « poprzedni artykuł |
|---|



