|
"TETA - ożywcze tchnienie" |
|
Mniej więcej w tym samym czasie pojawili się w TECIE pracownicy zajmujący się marketingiem. A było to tak. Zgodnie z nowoczesnymi trendami TETA potrzebowała swojego logo i hasła reklamowego. Ktoś (autor do dziś nie jest znany) wymyślił więc logo w postaci wiewiórki, która uśmiechając się od ucha do ucha mówiła "TETA – OŻYWCZE TCHNIENIE".
|
|
Niestety, kolorowa poligrafia była wówczas w powijakach, więc wiewiórka zamiast ruda, była czarno-biała. A dokładniej, czy to na skutek podstępnych działań wrogiej konkurencji, czy może po prostu taka była artystyczna wizja plastyka, wiewiórka była czarna, a tylko przez środek jej futerka biegł śnieżnobiały pasek... co mocno upodabniało ją do pewnego gryzonia znanego głównie z niezbyt miłego zapachu. Zanim ktoś zwrócił na to uwagę, w świat poszło mnóstwo reklamówek, plakatów i materiałów promocyjnych z nieszczęsną wiewiórką, a wdrożeniowcy TETY często witani byli przez klientów komentarzami mówionymi przez zatkany nos: - O-HO-HO, UWAGA, UWAGA, PRZYSZEDŁ DO NAS PAN Z TETY Z OŻYWCZYM TCHNIENIEM!
I tak oto pojawili się w TECIE marketingowi profesjonaliści, dzięki którym TETA odbyła wspaniałą podróż na Księżyc... No, ale to już zupełnie inna historia.
Autor: Krzysztof Zygan – w TECIE pracuje od 1992 roku, obecnie Projektant w Zespole Programistów TETA BP.
|
|